20 kwietnia 2026 r. naTemat opisał kolejny termin w sprawie Mariusza P., oskarżonego o nielegalną reklamę gry hazardowej. Oskarżycielem jest Krajowa Administracja Skarbowa — Urząd Celno-Skarbowy w Opolu — a sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Opolu. Zarzut dotyczy m.in. zdjęć w koszulce z napisem „Pudzianator”. Oskarżony to według naTemat znany strongman; używam formy z inicjałem nazwiska, tak jak media relacjonujące sprawę.
Oskarżony nie stawił się na rozprawie. Reprezentowała go adwokat Katarzyna Antkowiak, która zarzuciła, że zarzut sformułowano nieprecyzyjnie. Sąd przyjął zastrzeżenie obrony i zobowiązał KAS do uzupełnienia dokumentów w ciągu 7 dni. Nowego terminu rozprawy nie wyznaczono. Oskarżyciel twierdzi, że zarzut jest dobrze udokumentowany, m.in. adresami stron internetowych. Sprawa jest więc na etapie formalnym, zanim sąd w ogóle zajmie się jej meritum.
Artykuł podaje, że za nielegalną reklamę grozi kara „do 10 000 zł”. Nie znalazłem w tekście podstawy prawnej tej kwoty, a treści art. 29 ustawy o grach hazardowych nie udało mi się zweryfikować, dlatego przytaczam ją wyłącznie „według naTemat”. Jeśli potwierdzę ją w tekście ustawy, uzupełnię wpis.
Reklama nie oznacza legalności
Piszę o tej sprawie, bo regularnie dostaję pytania w rodzaju: „skoro znany sportowiec reklamuje to kasyno, to chyba jest legalne?”. Nie jest. W Polsce jedynym legalnym kasynem online jest Total Casino Totalizatora Sportowego. Każda inna marka kasynowa promowana w mediach społecznościowych działa bez polskiego zezwolenia, niezależnie od tego, kto ją reklamuje i ile ma obserwujących.
KAS ściga reklamodawców, a według danych MF opisanych w maju 2026 r. ma też szybszą ścieżkę zgłaszania nielegalnych treści hazardowych na platformach takich jak Meta, Google i TikTok. Sprawa Mariusza P. jest w toku i obowiązuje domniemanie niewinności — nie przesądzam jej wyniku. Pokazuje jednak, że organy traktują reklamę hazardu poważnie, także wtedy, gdy przekaz jest pośredni, jak nadruk na koszulce.
Dla czytelnika wniosek jest praktyczny: twarz celebryty w reklamie nie zastępuje sprawdzenia, czy domena nie figuruje w rejestrze MF, kto jest operatorem i na jaką licencję się powołuje. O tym, jak to zrobić krok po kroku, piszę w poradniku o sprawdzaniu licencji kasyna. A jeśli reklama obiecuje „pewną wygraną” albo „gwarantowany zwrot”, to sygnał ostrzegawczy niezależnie od tego, kto ją firmuje.
Fakty
- Oskarżyciel: KAS (Urząd Celno-Skarbowy w Opolu); sąd: Sąd Rejonowy w Opolu
- Zarzut: nielegalna reklama gry hazardowej, m.in. zdjęcia w koszulce z napisem „Pudzianator”
- Obrona (adw. Katarzyna Antkowiak) zarzuciła nieprecyzyjność zarzutu
- Sąd zobowiązał KAS do uzupełnienia dokumentów w 7 dni; nowego terminu nie wyznaczono
- Według naTemat za nielegalną reklamę grozi kara „do 10 000 zł” (podstawa prawna niepotwierdzona)
Reklama kasyna przez celebrytę nie oznacza, że serwis jest legalny. Jeśli trafisz na kasyno z reklamy, pamiętaj, że brak polskiego zezwolenia oznacza ryzyko blokady domeny i płatności oraz odpowiedzialność z art. 107 § 2 k.k.s. po Twojej stronie.
Aktualności to streszczenia publicznych źródeł według stanu na podany dzień; informacje prawne i podatkowe mają charakter informacyjny i nie są poradą. Widzisz błąd? Napisz do mnie — poprawię i odnotuję zmianę.